Giacomo Puccini
Turandot




17 IV 2011, niedziela, godz. 18.00-22.10 (Sala Moniuszki)


Dramma lirico w trzech aktach (pięciu obrazach)

Operę ukończył Franco Alfano
Libretto: Giuseppe Adami i Renato Simoni wg Carla Gozziego
Prapremiera: Mediolan, Teatro alla Scala, 26 kwietnia 1926
Premiera polska: Warszawa, Teatr Wielki, 15 grudnia 1932
Premiera obecnej realizacji: 17 kwietnia 2011
Oryginalna wersja językowa z polskimi napisami


Dyrygent: Carlo Montanaro, Tadeusz Kozłowski
Reżyseria: Mariusz Treliński
Scenografia: Boris Kudlička
Kostiumy: Magdalena Musiał
Choreografia: Tomasz Wygoda
Reżyseria świateł: Marc Heinz
Przygotowanie Chóru: Bogdan Gola
Dramaturg: Piotr Gruszczyński

recenzje




















Obsada:

Turandot   -
Cesarz Altoum   -
Timur   -
Kalaf   -
Liu   -
Ping   -
Pang   -
Pong   -
Mandaryn   -
Książe Persji   -
Dziewczyna Pierwsza   -
Dziewczyna Druga   -

Lilla Lee, Francesca Patane
Kazimierz Pustelak
Rafał Siwek, Roman Polisadov
Kamen Chanev, Charles Kim
Katarzyna Trylnik, Agnieszka Tomaszewska
Frank Dolphin Wong, Łukasz Rosiak
Mark Fowler, Max An
Mateusz Zajdel,
Dariusz Machej, Remigiusz Łukomski
Jakub Jarmuła, Adam Miroszczuk
Katarzyna Grabska-Miroszczuk, Magdalena Freino, Magdalena Majlert-Strzałka
Joanna Jękot-Bajtlik, Anna Adamko, Justyna Kabała

Soliści, Chór i Orkiestra Opery Narodowej, Chór chłopięcy oraz tancerki, mimowie i statyści



STRESZCZENIE




AKT I

Za chwilę się rozstaną: ona odejdzie, nie dając mu żadnej szansy ani nadziei. Kalaf zostaje sam. Zaczyna wewnętrzną, oniryczną wędrówkę, w której próbuje zrozumieć swoją sytuację i pokonać własne lęki. Tajemniczy Mandaryn ogłasza reguły gry: Turandot poślubi ten, kto odgadnie jej trzy zagadki. Kto nie poda rozwiązania - zginie. Rozpoczynają się przygotowania do egzekucji. Mieszkańcy sennego miasta zaczynają swój ceremoniał, w którym mieszają się ich skrajne żądze: od krwiożerczości do litości nad Kalafem. Niespodziewanie pojawia się dawno niewidziany ojciec, którym opiekuje się łagodna, troskliwa Liu, niepokojąco podobna do wybranki Kalafa. Kalaf i jego ojciec są wygnańcami na dziwnym terytorium określonym przez Turandot. Zakochana w Kalafie Liu gotowa jest na każde poświęcenie, tylko dlatego, że kiedyś ten obdarzył ją uśmiechem. Tymczasem rytuał egzekucji nabiera tempa. Jego zwieńczeniem będzie długo oczekiwane pojawienie się Turandot. Wśród nawoływań tłumów o łaskę dla skazanego Kalaf przeklina Turandot. Zaczyna rozumieć, że olśniewająca ceremonia śmierci dotyczy przede wszystkim jego samego. Kiedy zobaczy Turandot wydającą na niego wyrok, ostatecznie straci dla niej głowę.

Wiedziony śmiertelnym pożądaniem Kalaf myśli tylko o niej. Wbrew woli ojca, wbrew błaganiom Liu i ostrzeżeniom trzech transwestytów, Pinga, Ponga i Panga, chce się z nią zmierzyć. Ci bezpiecznie zakamuflowani niemęscy mężczyźni zapewniają go, że Turandot nie jest nikim nadzwyczajnym. Jej splendor jest urojeniem pożądania. Ktoś taki jak Turandot tak naprawdę nie istnieje. Kalaf mimo to wchodzi w śmiertelną grę. Czeka go kabaret groźnych zagadek - La Luna. Widma ściętych mężczyzn namawiają go do zmierzenia się z Turandot. Mimo przestróg, złowrogich proroctw oraz łez Liu i ojca Kalaf decyduje się rozwiązywać zagadki.

AKT II

Senna wędrówka Kalafa trwa. Mistrzowie ceremonii Ping, Pang i Pong leniwie przygotowują się na różne warianty zdarzeń. Szykują jednocześnie i grób, i ślub Kalafa. Chcieliby, żeby pasmo śmierci zostało wreszcie przerwane. Debatują o ukrytym pożądaniu Turandot, która na pewno instynktownie od dawna pragnie związku z mężczyzną. Chcieliby wrócić do swojego dawnego życia, tymczasem jednak muszą współorganizować śmiertelny proceder, mimo że skazańcy budzą ich najczulsze uczucia. Ich emocje balansują między współczuciem a krwiożerczością, jak cały świat Turandot. Po ich odejściu zaczyna się samotna wędrówka Kalafa. Najpierw pojawia się na niej mała dziewczynka - mała dziewczynka, której zrobiono coś złego. Potem Cesarz, pan niebios, ojciec Turandot, bezsilny starzec, próbuje powstrzymać kolejną ofiarę. Nie chce więcej krwi. Ale książę musi podjąć próbę. I wtedy pojawia się Turandot. Mówi językiem zagadek. Może nie umie inaczej. Mówi o gwałcie, jakiego niegdyś mężczyzna dokonał w jej królestwie. I o zemście, jaką odtąd poprzysięgła wszystkim mężczyznom. Dlatego zadaje zagadki.

Czym jest to, co nie gaśnie? - To nadzieja.
Czym jest to, co krąży we mnie? - To krew.
Kim jest ta, która tak cierpi? - To ty, Turandot.

Trzy zagadki to trzy etapy rozpoznania stanu Turandot. Kalaf empatycznie odgaduje wszystkie trzy, udzielając właściwych odpowiedzi na poetycko sformułowane pytania. Ale mimo zwycięstwa Turandot nadal nie chce mu ulec. Przekreśla zasady konkursu. Kalaf pragnie Turandot kochającej, a nie przymuszonej do związku. Zadaje więc swoją zagadkę, pytając o własne imię i po raz kolejny kładzie na szali swoje życie.

AKT III

Turandot straciła kontrolę nad sobą i nad sytuacją. Nie śpi nikt. Kalaf jest pewien zwycięstwa. Ping, Pang i Pong próbują go przekupić, by zrezygnował z wygranej. Kastrująca moc Turandot zagraża już nie tylko zakochanym mężczyznom. Ale Kalaf odrzuca pokusy, chce zdobyć wszystko albo nic. Ojciec Kalafa oraz Liu zostają pojmani. W obecności Turandot i Kalafa Liu jest torturowana, ale nie wydaje imienia Kalafa - mężczyzny, którego kocha. Przeciwnie, ofiaruje mu swoje życie. Popełni samobójstwo w imię miłości, przenosząc swoje uczucie na Turandot. Wszyscy czują wagę tej ofiary i dostrzegają nowe oblicze miłości pełnej poświęcenia.

Wreszcie dochodzi do spotkania Kalafa i Turandot. Ona powraca. Nadal nie chce mu ulec, mimo że jej lodowata istota coraz bardziej topnieje. Gotowość do przyjęcia miłości traktuje jako hańbę, jako poddanie. Nawet wschodzące słońce, które przełamuje księżycowy chłód miasta, nie uspokaja jej. W końcu Kalaf wyjawia swoje imię. Wraz z tajemnicą Kalaf składa w ofierze swoje życie. Mimo że zwycięstwo jest w jej ręku, szczęśliwa ogłasza światu jego imię - to Miłość.








"Są trzy zagadki, a śmierć jest tylko jedna! Kto udzieli prawidłowej odpowiedzi na wszystkie trzy, nie tylko ujdzie z życiem, lecz także poślubi księżniczkę. Tak można streścić libretto opery Turandot autorstwa Giuseppe Adamiego i Renato Simoniego. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Zagadki są arcytrudne, a księżniczka okrutna i żądna krwi. Niezwykłe są także okoliczności powstania utworu. Ostatnia partytura Pucciniego, Turandot, określana jako opera jego życia, najdoskonalsze dzieło, ukoronowanie twórczości to muzyka potężna i fascynująca. Puccini pisał ją, mając świadomość schyłku swego życia, starał się, by była pełna rozmachu, nowoczesna, doskonalsza od poprzednich. Pracę nad tym monumentalnym utworem przerwała śmierć kompozytora. Prawdziwe arcydzieło w rękach prawdziwego wizjonera to zapowiedź wielkiego widowiska operowego. Zagadki tylko trzy, życie jest jedno!..."