<
Georges Bizet
Carmen
>





poprzednia realizacja:


30 września 1995



7 czerwca 2018, czwartek, 19:00-22:30 (Sala Moniuszki).


Opera w czterech aktach (3 godz. 30 min.)

Libretto: Henri Meilhac, Ludovic Halévy wg noweli Prospera Mérimée
Prapremiera: Opéra-Comique, Paryż - 3 marca 1875
Premiera polska: Teatr Wielki, Warszawa - 5 lipca 1882
Premiera poprzedniej realizacji: 30 września 1995
Premiera obecnej realizacji: 7 czerwca 2018
Oryginalna francuska wersja językowa


Dyrygent: Keri-Lynn Wilson
Reżyseria: Andrzej Chyra
Przygotowanie chóru: Mirosław Janowski

Scenografia: Barbara Hanicka
Dramaturgia: Małgorzata Sikorska-Miszczuk
Kostiumy: ***
Choreografia: Jacek Przybyłowicz
Reżyseria świateł: ***
Projekcje video: ***


Carmen   -
Don Jose   -
Escamillo   -
Dancairo   -
Remendado   -
Zuniga   -
Morales   -
Micaela   -
Frasquita   -
Mercedes   -
Lillas Pastia   -
Monika Ledzion, Rinat Shaham
Mariusz Godlewski, Michał Partyka
Leonardo Capalbo, Dario di Vietri
***
***
***
***
***
***
***
***
Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
recenzje

STRESZCZENIE

AKT I

Sewilla. Przy rogatkach miejskich żołnierze, znudzeni bezczynnością, oczekują zmiany warty. Ich uwagę zwraca młoda dziewczyna, której zachowanie wskazuje na to, że jest pierwszy raz w Sewilli. Sierżant Morales nawiązuje z nią rozmowę i dowiaduje się, że ma na imię Micaëla i poszukuje sierżanta Don Joségo. Ponieważ Don José przybędzie dopiero na zmianę warty, żołnierze zapraszają Micaëlę do wartowni - zaproszenie jest jednak zbyt obcesowe i dziewczyna ucieka.

Nadchodzi upragniona zmiana warty - oddział żołnierzy pod dowództwem Don Joségo. Morales powiadamia kolegę o przybyciu Micaëli i ze swoimi żołnierzami wraca do koszar. Kapitan Zuniga, który niedawno przybył do miasta interesuje się dziewczętami pracującymi w fabryce papierosów. Ciekawość jego zostaje zaspokojona, gdyż w czasie krótkiej przerwy robotnice wychodzą na plac. Wśród nich jest cyganka Carmen. Nie zważa jednak na żołnierzy, gdyż intryguje ją, okazujący jej obojętność Don José. Carmen kokietuje go i rzuca mu kwiat.

Tymczasem powraca Micaëla. Przynosi ukochanemu list od matki. Wzruszony Don José czyta list i dowiaduje się z niego, że matka pragnie jego małżeństwa ze swoją wychowanką. José postanawia posłuchać rad matki.

W fabryce papierosów wybucha bójka. Na placyk wybiega tłum dziewcząt bezładnie opowiadając kapitanowi Zunidze o jej przebiegu. Don José otrzymuje rozkaz by zaprowadził w budynku porządek. Po chwili sierżant wraca, prowadząc Carmen, która zraniła nożem towarzyszkę pracy. Ponieważ piękna cyganka odmawia zeznań, Zuniga postanawia odesłać ją do więzienia. Korzystając z tego, że kapitan poszedł napisać rozkaz aresztowania, Carmen namawia Don Joségo, aby dopomógł jej w ucieczce, przyrzekając mu w zamian swoją miłość. Sierżant po chwili wahania zgadza się i rozwiązuje jej ręce. Podczas drogi do więzienia Don José pozwala Carmen uciec.

AKT II

Od wydarzeń pierwszego aktu minęły cztery tygodnie. W spelunce Lillas Pastia położonej za murami miasta, trwa zabawa, którą zainicjowali oficerowie sewillskiego garnizonu z kapitanem Zunigą na czele. Bierze w niej udział Carmen i wraz z koleżankami, Mercedes i Frasquitą, śpiewa i tańczy dla niecodziennych gości. Na znak gospodarza dziewczęta żegnają się z żołnierzami. Przed ich odejściem Carmen dowiaduje się od Zunigi, że Don José został właśnie wypuszczony z więzienia, którym ukarano go za jej ucieczkę.

Zamknięcie oberży zostaje opóźnione przybyciem słynnego toreadora Escamilla. Dzielny bohater areny podoba się Carmen, na jego wyraźne oświadczyny odpowiada ona jednak odmownie. Niezrażony niepowodzeniem Escamillo wychodzi wraz z oficerami. Kapitan Zuniga zapowiada Carmen, że jeszcze tego wieczoru do niej powróci.

Zamknięcie oberży odbywa się na rozkaz szefa bandy przemytników Dancairo, który przybył ze swoim pomocnikiem Remendado zorganizować wyprawę. Muszą w niej dopomóc dziewczęta. Ich zadaniem będzie uśpić czujność celników. Frasquita i Mercedes zgadzają się na udział w wyprawie, jedynie Carmen, mimo gróźb Dancaira, odmawia swej pomocy. Jest zakochana i oczekuje przybycia ukochanego. Chcąc nie chcąc Dancairo musi się zgodzić na to, że Carmen dołączy do wyprawy nieco później. Z daleka słychać śpiew nadchodzącego Don Joségo. Przemytnicy radzą Carmen, aby namówiła go do przystąpienia do ich bandy. Wchodzi Don José. Carmen na cześć kochanka rozpoczyna taniec, który przerywa głos trąbki, wzywający do apelu. José musi wracać do koszar, jednak Carmen nie chce go puścić. Zarzuca mu, że jej nie kocha i idąc za radą Dancaira namawia do dezercji i ucieczki w góry. Don José z oburzeniem odrzuca jej namowy i zamierza opuścić oberżę. Tymczasem wraca kapitan Zuniga i prowokuje bójkę ze swoim podwładnym. Zapobiegają jej przemytnicy. Zuniga zostaje uwięziony, a Don José nie mając innego wyjścia, przystaje do bandy.

AKT III

Banda do której przystał Don José trudni się przemytem angielskich towarów. Ukryci wśród wzgórz przemytnicy czekają na odpowiednią chwilę powrotu do miasta.

Skracając czas oczekiwania, Mercedes i Frasquita wróżą sobie z kart. Także Carmen kładzie sobie kabałę. Wyrok jest nieubłagany - śmierć. Najpierw dla niej, później dla Don Joségo.

Wracają Dancairo i Remendado, którzy wyszli na przeszpiegi, i banda wyrusza w kierunku miasta. Pierwsze idą kobiety, których zadaniem jest odciągnąć uwagę celników. Don José zostaje na straży towarów.

Tymczasem matka Don Joségo jest umierająca i Micaëla nie zważając na niebezpieczeństwo wyrusza w góry, aby go o tym powiadomić. Pada strzał i przerażona dziewczyna kryje się wśród kamieni. Jednak nie do niej strzelał Don José. Z miasta przybywa toreador Escamillo, który zakochał się w Carmen i w górach szuka miejsca jej pobytu. Między mężczyznami wywiązuje się bójka. Tylko nagły powrót Carmen i bandy, ratuje życie Escamilla, który zapowiadając Don Josému następne spotkanie, zaprasza wszystkich na najbliższe walki byków do Sewilli.

Przemytnicy odnajdują ukrytą wśród skał Micaëlę. Dziewczyna zawiadamia Don Joségo o chorobie matki. Z dala dobiega śpiew Escamilla.

AKT IV

Przed areną w Sewilli. Mieszkańcy miasta tłumnie podążają na walki byków, w których weźmie udział znany toreador Escamillo. Oczekiwany bohater nadchodzi w towarzystwie pięknej Carmen. Mercedes i Frasquita ostrzegają koleżankę przed Don Josém, który znajduje się w pobliżu. W chwili gdy Carmen chce wejść na trybuny - Don José zastępuje jej drogę. Błaga kochankę by wróciła do niego, a gdy Carmen odmawia, zabija ją.



Andrzej Chyra i Małgorzata Sikorska-Miszczuk stworzyli idealny duet, pracując wspólnie nad Czarodziejską górą Pawła Mykietyna. Z tekstu-ikony, do którego wielu twórców obawia się podejść, wydestylowali sensy, opowiedzieli historię uniwersalną, a przy tym oddającą ducha czasów. Carmen, która obok Traviaty i La Boheme jest jedną z trzech najczęściej wystawianych oper, to także tekst-ikona. Cytowana na potęgę w tekstach wszelkiego rejestru może budzić postrach w wielu inscenizatorach. Przenikliwość, elegancja i dogłębność interpretacji dzieła Thomasa Manna, które zaprezentowali Chyra i Sikorska-Miszczuk, pozwalają nam spodziewać się zupełnie nowej Carmen, bez nieśmiertelnej czerwonej róży. Paradoksalnym i melancholijnym rewersem ogromnego powodzenia opery jest los jej kompozytora. Georges Bizet, wybitnie utalentowany pianista, mimo sukcesu Poławiaczy pereł przez długi czas borykał się z problemami finansowymi, co wpłynęło na jego zdrowie. Niepowodzenie prapremiery Carmen było dla niego ciosem i zmarł przedwcześnie, bez świadomości tego, że dla kolejnych pokoleń stworzył hymn na cześć miłości i życia.