<
Siergiusz Prokofiew
Ognisty anioł
>




13 maja 2018, niedziela, 18:00-21:00 (Sala Moniuszki).


Opera w pięciu aktach (siedmiu obrazach)

Libretto: kompozytor według Walerego Briusowa
Prapremiera (wersja estradowa): Paryż - 25 listopada 1954
Prapremiera (scena operowa): Wenecja - sierpień 1955
Premiera polska: Poznań, Teatr Wielki - 12 czerwca 1983
Premiera tej inscenizacji: 13 maja 2018
Oryginalna rosyjska wersja językowa

Dyrygent: Kazushi Ono, Bassem Akiki
Reżyseria: Mariusz Treliński
Przygotowanie chóru: Mirosław Janowski

Scenografia: Boris Kudlička
Kostiumy: Kaspar Glarner
Ruch sceniczny: Tomasz Jan Wygoda
Reżyseria świateł: Felice Ross
Projekcje video: Bartek Macias


Koprodukcja: Festival d’Aix-en-Provence
Ruprecht   -
Renata   -
Agrippa von Nettesheim / Mefistofeles   -
Wróżka / Matka przełożona   -
Inkwizytor / Faust   -
Jakob Glock / Lekarz   -
Mathias Wissmann / Służący / Karczmarz   -
Oberżystka / 2 Zakonnica   -
1 Zakonnica   -
Scott Hendricks
Ausrine Stundyte
Andrey Popov
Agnieszka Rehlis
Krzysztof Bączyk
Pavlo Tolstoy
Łukasz Goliński
Bernadetta Grabias
Bożena Bujnicka
Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
recenzje

STRESZCZENIE

Akcja rozgrywa się w Niemczech w XVI w.

AKT I

Młody Ruprecht, powracający z Ameryki do swoich rodzinnych stron, zatrzymał się na noc w ubogiej przydrożnej oberży. Nagle z sąsiedniego pokoju dobiega do jego uszu pełne przerażenia wołanie. Wyłamawszy drzwi do owego pokoju, znajduje w nim Ruprecht młodą, piękną kobietę, błagającą bezustannie niewidzialnego napastnika o litość. Sądząc, że jest opętana, poczyna odmawiać nad nią modlitwy. Po chwili mło­da kobieta przychodzi do siebie; ku zdumieniu Ruprechta na­zywa go od razu po imieniu i opowiada mu dziwną historię: oto gdy była 8-letnią dziewczynką, objawił się jej przecudny, płomienny anioł imieniem Madiel. Gdy zaczęła dorastać, Madiel oznajmił jej, że jest duszą wybraną i że kiedyś w przyszłości zostanie świętą. Nakłaniał ją do ofiar, wyrzeczeń i postów, któ­re znosiła z ochotą, kiedy jednak doszła do 17 lat, dążenie do świętości i czysta, idealna miłość ku Madielowi zespoliła się w jej sercu z pragnieniem połączenia się z nim także związkiem cielesnym. Anioł, usłyszawszy to, zasmucił się wielce, a kiedy Renata usiłowała go objąć, zmienił się w rozżarzone żelazo i zniknął, parząc ją dotkliwie. Później raz jeszcze ukazał się jej we śnie, oznajmiając, że powróci do niej w ludzkiej po­staci. Istotnie - rozpoznała go w osobie hrabiego Henryka, powracającego do ojczyzny z odległych krajów. Bez wahania poszła do jego zamku i choć nie chciał przyznać, że jest Madielem, była przy nim przez dłuższy czas szczęśliwa. Pewnego jed­nak dnia hrabia Henryk wyjechał nagle bez pożegnania. Od tej pory Renata, niby legendarna Psyche, wędruje poprzez świat, szukając swego ideału - Madiela, dręczona przez zmory i wi­dziadła.

Pojawia się Oberżystka, która twierdzi, że Renata jest heretyczką opętaną przez złe demony. Rzuciła ona zły czar na hra­biego i całą okolicę. Trzeźwy i realistycznie patrzący na świat Ruprecht skłonny jest uważać Renatę za awanturnicę szukającą miłosnej przygody, lecz młoda kobieta odtrąca jego zaloty i pro­si jedynie o pomoc i opiekę w podróży do Kolonii, gdzie spo­dziewa się znaleźć hrabiego Henryka.


AKT II

Odsłona 1. Renata wraz z Ruprechtem przybyli do Kolonii i przebiegają miasto w poszukiwaniu hrabiego Henry­ka. Chcąc znaleźć swego anioła, Renata studiuje pilnie trakta­ty o sztuce czarnoksięskiej, których na zlecenie Ruprechta do­starcza jej tajemniczy handlarz nazwiskiem Glock.

Odsłona 2. Ruprecht, pragnąc poznać arkana wiedzy tajem­nej, odwiedza pracownię słynnego maga i filozofa Agryppy z Nettersheimu. Na wszystkie jednak natarczywe pytania Ru­prechta, Agryppa daje wymijające odpowiedzi, radzi mu nie badać groźnych tajemnic i twierdzi, że sam obecnie jest tylko filozofem. Dopiero gdy znajdujące się w pracowni trzy szkiele­ty głośnym krzykiem zadają jego oświadczeniu kłam, przyznaje, iż magia jest najwyższą dziedziną wiedzy, umożliwiającą pozna­nie wszystkich tajemnic bytu.


AKT III

Odsłona 1. Renata znalazła wreszcie dom hrabie­go Henryka. Gdy jednak Henryk, ujrzawszy Renatę, obrzucił ją jedynie obelgami, w duszy młodej kobiety zaszła zmiana. Zrozumiawszy, że pomyliła się biorąc Henryka za swój ideał, pragnie teraz jego śmierci. Posłuszny jej woli Ruprecht udaje się do pałacu i wyzywa hrabiego na pojedynek. W sercu Re­naty znowu budzą się wątpliwości....

Odsłona 2. Nad brzegiem Renu Renata pochyla się nad Ru­prechtem, który w pojedynku z hrabią Henrykiem odniósł cięż­ką ranę. Na pół przytomny Ruprecht majaczy i czyni wyrzuty Renacie, że wysłała go na śmierć. Młoda kobieta nie potrafi wyjaśnić mu przyczyn rządzących jej postępowaniem, jednak za­pewnia go o swojej miłości.


AKT IV

Pielęgnowany przez Renatę, Ruprecht wyleczył się z odniesionej w pojedynku rany. Teraz jednak Renata oznajmia, że musi go opuścić: wszystko między nimi się skoń­czyło, a ona musi myśleć o zbawieniu swej duszy i zamierza wstąpić do klasztoru. Na nic się nie zdają prośby i zaklęcia Ruprechta; Renata jest nieubłagana, a gdy Ruprecht usiłuje ją objąć, chwyta sztylet i sama sobie zadaje szereg ran, aby się oszpecić i tym sposobem odsunąć niebezpieczną pokusę. Na­stępnie zaś - ucieka. Tymczasem w ogródku restauracji znaj­dującej się po drugiej stronie placu zasiadają... Faust z Mefistofelesem. Mefisto swoim zwyczajem stroi rubaszne żarty, za co poważny Faust surowo go gani. Po chwili obydwaj przedsta­wiają się Ruprechtowi jako podróżnicy z dalekich stron, pro­sząc, aby chciał być ich przewodnikiem podczas zwiedzania mia­sta. Gdy zaś Ruprecht wymawia się, twierdząc, że doznany za­wód wprowadził go w stan skrajnej apatii, Mefistofeles w za­gadkowych półsłówkach zdaje się obiecywać mu uleczenie jego cierpień.


AKT V

Renata rozpoczęła nowicjat w klasztorze. Lecz oto matka przełożona stwierdza, że od chwili jej przybycia klasztor przestał być cichym i spokojnym schronieniem. Siostry słyszą wciąż jakieś dziwne głosy, tajemnicze ręce dotykają je w ciemnościach, niektóre wpadają w obłęd. Właśnie za chwilę ma zje­chać do klasztoru Inkwizytor, aby przeprowadzić śledztwo i roz­począć skuteczną walkę ze złymi mocami.

Przybywa Inkwizytor otoczony licznym orszakiem. Zapytuje on Renatę, czy nawiedzające ją wizje nie są przypadkiem dzie­łem demona? Renata z prostotą i słodyczą wyjaśnia, że postać ukazująca się w jej wizjach mówi najczęściej o Bogu, cnocie, miłości bliźniego i czystym życiu, to zaś z pewnością nie są diabelskie podszepty. Ale oto dwie młode zakonnice poczyna­ją zdradzać oznaki szaleństwa. Inkwizytor rozpoczyna egzorcyzmy. Obie siostry zapytane, co za zły duch je dręczy, bez wahania wskazują na Renatę, ku zgrozie i oburzeniu innych za­konnic. Sześć spośród nich staje przy Renacie, nazywając ją świętą, podczas gdy inne, słysząc z ust Inkwizytora groźne oskar­żenie, odsuwają się od niej pospiesznie. Teraz Renata sama rozpoczyna walkę ze złowrogim księciem ciemności, którego mocy ulegają snadź inne zakonnice, gdyż oto kilka z nich pada na kolana, głośno oddając hołd Szatanowi. I oto na galerii biegnącej górą klasztornej sali ukazuje się triumfujący Mefisto­feles, tuż za nim Faust i Ruprecht, który na widok Renaty chce zbiec w dół, lecz szatan go powstrzymuje. Renata w uniesie­niu zarzuca Inkwizytorowi, że właśnie on jest głównym wino­wajcą - to on przez swą hipokryzję i żądzę władzy prowadzi Boże dzieci prosto w diabelskie sidła, on sam, walcząc niby z diabłem, jest w gruncie rzeczy jego niewolnikiem! Dotknię­ty do żywego, ogarnięty wściekłym gniewem, oskarża Inkwi­zytor Renatę o grzeszne stosunki z szatanem, rozkazuje wziąć ją jako czarownicę na tortury, a następnie - na stos.



Dziewczynce ukazuje się Anioł, dziewczynka kocha go miłością platoniczną. Dziewczynka dorasta, Anioł staje się obiektem jej pożądania. Pożądanie młodziutkiej Renaty gniewa Anioła. Dla Renaty zaś miłość do Anioła staje się osią świata, próbuje odszukać go w mężczyznach, których spotyka. Obraz Anioła, który nosi w sobie, uniemożliwia jej prawdziwy związek z Ruprechtem, który dla niej gotowy jest na wszystko, także na zawarcie paktu z Mefistofelesem. Wizje religijne, pragnienie czystości, poczucie winy, potrzeba kary, sadomasochizm – wszystko to pojawia się w tej historii. Kim jest Renata – panną nikt czy egzaltowaną manipulatorką? "Pracując nad tą rolą, obserwuję, jak zachowują się dzieci, jak zachowują się zwierzęta – są impulsywne, podobnie jak Renata. Uderzająca jest jej impulsywność, która odzwierciedlona jest w muzyce" – mówi Svetlana Sozdateleva, odtwórczyni tej partii w kilku realizacjach Ognistego Anioła. Partia ta jest szalenie wymagająca psychologicznie i muzycznie, podobnie jak partia Ruprechta – aby śpiewać tą operę potrzeba słuchu absolutnego. Ognisty Anioł według dyrygenta Vladimira Jurowskiego, który z wielkim sukcesem poprowadził tę operę w ostatnich latach w Monachium, należy do najbardziej radykalnych oper pierwszej połowy XX wieku. Znajduje on w niej muzyczne nawiązania do Zamku Sinobrodego, Lulu, Wozzecka, a także melodie i rytmy, które dopiero pół wieku później, w latach 60. i 70. zostały użyte w muzyce rockowej.