<
Giacomo Puccini
Cyganeria
>






podziały głosowe

poprzednie realizacje:


30 marca 2006



3 grudnia 2021, piątek, 19:00-22:00 (Sala Moniuszki).


Sceny liryczne w czterech obrazach (aktach)


Libretto: Luigi Illica, Giuseppe Giacosa
Prapremiera: Teatro Regio, Turyn - 1 lutego 1896
Premiera polska (wersja oryginalna): Teatr Wielki, Warszawa - 1 października 1898
Premiera polska (wersja polska): Opera Lwowska - 23 grudnia 1901
Premiera poprzedniej inscenizacji: 30 marca 2006
Premiera tej inscenizacji - 3 grudnia 2021
Oryginalna włoska wersja językowa z polskimi napisami


Dyrygent: Patrick Fournillier
Reżyseria: Barbara Wysocka
Przygotowanie chóru: Mirosław Janowski

Scenografia: Barbara Hanicka
Kostiumy: Julia Kornacka
Dramaturg: Tomasz Śpiewak


Mimi   -
Rodolfo   -
Musetta   -
Marcello   -
Schaunard   -
Colline   -
Benoît   -
Alcindoro   -
Parpignol   -
Maria Domżał, Adriana Ferfecka
Jarosław Kwaśniewski, Mario Rojas
Anna Jeruć, Aleksandra Orłowska
Szymon Mechliński, Tomasz Rak
Paweł Konik, Sławomir Kowalewski
Łukasz Konieczny
Dariusz Machej, Grzegorz Szostak
Paweł Czekała
***
Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

STRESZCZENIE



Zanim autobiograficzna powieść Henriego Murgera o życiu paryskiej bohemy XIX stulecia dotarła na operową scenę, wywołała niemały skandal: Leoncavallo oskarżył Pucciniego o kradzież pomysłu. W efekcie powstały dwie Cyganerie, przy czym potencjalny rabuś uwinął się o rok szybciej. Cyganeria po grubo ponad stu latach od prapremiery ma się lepiej niż młodsze awangardy. Wiecznotrwały sukces tej opery z kilku bije źródeł. Puccini w całej swojej karierze nie otrzymał lepszego scenariusza: redukcja liczby postaci i wątków intrygi względem powieści wypadła więcej niż udanie. Bohaterowie nie są od widza oddzieleni sprawami najwyższej wagi, toczą zwyczajne życie i miewają problemy, z którymi nietrudno wejść w osobisty kontakt. Sztuka prawdopodobieństwa psychologicznego, od którego opera z zasady jest uwolniona, tutaj wykorzystana została w maksymalnym dla operowego medium natężeniu. Muzycznie każdy akt pozostaje osobną całością utrzymaną w odmiennej poetyce. Puccini nigdy wcześniej ani później nie stworzył tak nostalgicznego, melancholijnego spektaklu.