<
Wojciech Kilar, Karol Szymanowski
Exodus, Bieguni-Harnasie
>












podziały głosowe


poprzednie realizacje:
(z wykorzystaniem utworu "Harnasie")


5 października 2006




10 listopada 1997



13 listopada 2021, sobota, godz. 19.00-21.00 (Sala Moniuszki).


Wieczór baletowy w dwóch częściach

Dyrygent: Łukasz Borowicz, Marta Kluczyńska
Przygotowanie Chóru: Mirosław Janowski



EXODUS (prapremiera)
Balet w jednym akcie

Muzyka: Wojciech Kilar:
- Exodus
- I Koncert na fortepian i orkiestrę: cz.1. i 3.
- Bogurodzica

Choreografia: Anna Hop
Kostiumy: Anna Hop
Asystent kostiumologa: Wanda Radwan
Scenografia: Małgorzata Szabłowska
Światła: Małgorzata Szabłowska
Multimedia: Małgorzata Szabłowska





BIEGUNI-HARNASIE (prapremiera)
Balet w jednym akcie

Muzyka: Karol Szymanowski:
- IV Symfonia: cz. 1 i 2
- Harnasie

Libretto: Izadora Weiss
Choreografia: Izadora Weiss
Kostiumy: Izadora Weiss
Asystent kostiumologa: Katarzyna Załęcka
Scenografia: Katarzyna Sobańska, Marcel Sławiński
Światła: Bogumił Palewicz
Polski Balet Narodowy, Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

STRESZCZENIE



Wartościami łączącymi obie części dyptyku baletowego - Exodus w choreografii Anny Hop i Bieguni-Harnasie w choreografii Izadory Weiss - są muzyka polska (Wojciech Kilar, Karol Szymanowski) oraz motyw ruchu, wędrówki i poszukiwania swojego miejsca. Dla Anny Hop inspiracją okazała się muzyka Wojciecha Kilara, szczególnie jego wokalno-instrumentalny Exodus (1981), nawiązujący do biblijnego wyjścia Izraelitów z Egiptu. Muzyką Kilara artystka posiłkowała się już w choreografii Moving To... w ramach projektu Poznanie przez taniec (2014). Exodus zakiełkował w jej wyobraźni, prowadząc ku wizji monumentalnego przedstawienia choreograficznego, które w warstwie filozoficznej odnosi się do pojęcia fatum ciążącego nad ludzkim losem. Artystka wyobraża je sobie jako zaklęty krąg tych samych błędów, którym ludzkość podąża od tysięcy lat, nie mogąc wyrwać się z pułapki powtarzalności. Bohaterem spektaklu jest zbiorowość - artystka angażuje w nim kilkudziesięciu tancerzy, Chór i Orkiestrę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. W warstwie ruchowej inspirują ją społeczności owadów, ptaków przemieszczających się w grupach zespolonych jak jeden organizm, ludzi żyjących w skupiskach. Zaś w warstwie wizualnej - crush artowe prace Bogusława Lustyka i Dekalog Krzysztofa Kieślowskiego, w których scenerią wydarzeń jest ludzka termitiera z wielkiej płyty. Część pierwsza, oparta na muzyce Exodusu nosi tytuł Księga wyjścia i eksponuje motyw wędrówki, poszukiwania miejsca, ale również siłę zbiorowości. Część druga - Księga powtórzonego prawa czerpie z II Koncertu fortepianowego (części Largo funebre i Larghetto riflessivo). Artystka skupia się na poszczególnych jednostkach i przygląda się jak przez lupę słabościom ludzkiej natury sprawiającym, że nasz gatunek sam siebie unieszczęśliwia. Część trzecia (Księga upadku) z muzyką Bogurodzicy przynosi upadek człowieka spowodowany jego własnymi błędami. Anna Hop pragnie skłonić widza do pytań o to, co po nas zostanie. Co kolejne pokolenia zostawią po sobie i co zrobią z tym spadkiem ich następcy? Czy ludzkość ma szansę wyrwać się ze schematu powtarzania tych samych autodestrukcyjnych błędów?


Koncepcja dramaturgiczna Izadory Weiss, autorki choreografii, a także kostiumów do spektaklu Bieguni-Harnasie, opiera się na śmiałym połączeniu prozy Olgi Tokarczuk z muzyką Karola Szymanowskiego. Artystka sięga po epizod Bieguni z noszącej ten sam tytuł powieści Tokarczuk i łączy go z IV Symfonią "Koncertującą" i Harnasiami Szymanowskiego, również z fabularną strukturą tego góralskiego baletu-pantomimy. Kim byli bieguni i skąd się wzięli? Najpierw z rozłamu raskoła w łonie Cerkwi prawosławnej, później z rozbieżności zdań wśród samych staroobrzędowców, tępionych zresztą bezwzględnie przez carat. Bieguni nie uznawali władzy doczesnej - ani Cerkwi, ani cara, żyli poza oficjalną strukturą społeczną, nigdzie się nie osiedlając i nie gromadząc dóbr. Wynikało to z ich wiary, że świat jest przesiąknięty złem, a jedynym sposobem na niedopuszczenie go do siebie jest pozostawanie w ciągłym ruchu i wędrówce. Podobne napięcie Olga Tokarczuk dostrzegła we współczesności, w naszej obsesji podróży, w dążeniu do wyrwania się poza granice czasu i przestrzeni, co opisała w Biegunach wyróżnionych Nagrodą Literacką Nike (2008) i The Man Booker International Prize (2018). "Nikt nie mógłby wyrazić tej idei lepiej niż tancerze, których życie upływa na oswajaniu zła ciągłym ruchem" - zauważa Izadora Weiss i stąd z kolei Bieguni-Harnasie. Bo kim jest harnaś? To wywiedziona z języka węgierskiego i słowackiego nazwa herszta podhalańskich zbójników, ludzi wolnych, żyjących poza dobrem i złem, według własnych zasad i praw. Balet Szymanowskiego Harnasie powstał przecież z fascynacji kompozytora dziką i wolną naturą ludzi gór oraz pierwotną energią męskiego tańca. U Izadory Weiss Bieguni-Harnasie, ci zbuntowani outsiderzy, mają dla głównej bohaterki spektaklu, Annuszki, niezwykłą siłę przyciągania. Dusi się ona w atmosferze rodzinnej i społecznej opresji. Przeczuwa, że aby stać się w pełni człowiekiem, trzeba pozwolić sobie na stanięcie twarzą w twarz z wolnością. Przemiana duchowa, jakiej dozna Annuszka, pozwoli jej wypełnić pustą skorupę konwenansów społecznych własną życiodajną treścią, w czym istotną rolę odegra postać Męża. Przewodnikiem w duchowym dojrzewaniu bohaterki będzie Galina, uosobienie kobiecej wolności.